Mit czy przeżytek
Miłość
dla części ludzi jest tylko mitem, dla pozostałych - pięknym przeżyciem. Na
czym jednak polega prawdziwa miłość, która trwa od początku aż do końca?
„Dopóki śmierć nas nie rozłączy” - tak brzmią słowa przysięgi małżeńskiej, dlaczego
więc w dzisiejszych czasach tak wiele małżeństw podejmuje decyzję o rozwodzie
czy separacji? Dlaczego związki rozpadają się z dnia na dzień? Jak to jest, że
w obecnym świecie wszystko tak łatwo zepsuć? Jakby najtrwalsze uczucie mogłoby
się rozpaść przy dotknięciu piórkiem. Czy tak silne uczucie, jakim jest miłość,
jest zarazem tak kruche? Siła bowiem nie zależy od kruchości. Diament, pomimo
swej twardości, rozpada się na kawałki pod wpływem lekkiego uderzenia młotkiem.
Odpowiedź
na powyższe pytania łatwo odnaleźć, zauważając prosty nawyk ludzi nowoczesnych
– zamiast naprawiać, wyrzuca się. Pozbywa się niechcianej już rzeczy czy też osoby,
która nie spełnia oczekiwań. Nie opłaca się, ich zdaniem, poświęcać czas i
pieniądze, na coś, co znów ma się zepsuć. Poza tym, prościej wymienić niż
skupić się na naprawie. Czy aby na pewno ich zachowanie jest odpowiednie?
Kupując
nową rzecz, musimy liczyć się z faktem, że ona też się zepsuje. Zastępując w
ten sposób przedmioty, w pamięci wciąż pozostanie pierwsza jako ta najlepsza.
Stąd też powiedzenie, charakteryzujące starsze pokolenia „a kiedyś to było…”. Tak
narzekamy na zachowanie ludzi starej daty, a sami postępujemy podobnie wraz z
wiekiem, z coraz większym bagażem doświadczeń. Z natury bardziej doceniamy
przeszłość, z perspektywy czasu jest to bardziej dostrzegalne dla naszego oka.
Zastępowanie
jest zachowaniem dążącym do nieszczęścia, niezadowolenia, samo destrukcji. W
pewnym momencie, możemy zostać całkowicie sami, opuszczeni przez wszystkich
bliskich. Kto wie, czy to ktoś inny nie
potraktuje nas jak zepsutą rzecz? Co wtedy zrobimy? Pomyśleliśmy czasem, co
może czuć dana osoba, gdy traktujemy ją tak, a nie inaczej? Zatrzymajmy się
czasem na moment. Popatrzmy na siebie. Na swoje postępowanie, czyny, myśli.
Usiądźmy z kubkiem herbaty w ręku w wygodnym fotelu. Popatrzmy na świat, na
widok za oknem. Pójdźmy do lasu, na spacer. Wyłączmy telefon. Czy nie
przyjemniej jest zobaczyć piękne widoki na własne oczy, poczuć zapach, smak,
dotyk na własnej skórze niż oglądać tego zdjęcia? Nie marnujmy swojego i tak
krótkiego życia na bezmyślne wpatrywanie się w ekran. Pokochajmy siebie.
Innych. Świat. Życie. Uczyńmy siebie lepszymi, dawajmy ludziom nadzieję, czyńmy
ich lepszymi. Zobaczmy piękno, które drzemie w każdym człowieku. I nie niszczmy
tego, co dobre.
Powinniśmy
skupić się na tym, co mamy teraz i dążyć do tego, by wydobyć z tego to, co
najpiękniejsze. Przede wszystkim, miłość musi być zbudowana na przyjaźni. Bez
tego, całe żarliwe uczucie szybko się wypali. Nie zbudujemy domu bez cegiełek,
a cegły nie będą solidne(stabilne) bez spoiwa.

Komentarze
Prześlij komentarz